W sprawie Muzeum Hutnictwa Cynku

Data wpisu: 
czw. 27-12-2012 17:30

W związku z tym, że tu i ówdzie pojawiają się komentarze i pytania dotyczące głosowania na ostatniej sesji Rady Miasta wniosku PO do budżetu 2013 roku o wykup, remont i utworzenie Muzeum Hutnictwa Cynku w budynku zabytkowej walcowni Huty Metali Nieżelaznych, pozwalam sobie przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.


Zagłosowałem przeciwko wnioskowi o umieszczenie w budżecie miasta kwoty 5 mln złotych dla utworzenia Muzeum Hutnictwa Cynku w zabytkowej hali walcarek Huty Metali Nieżelaznych w likwidacji. Zrobiłem to z ciężkim sercem, gdyż idea ochrony dziedzictwa poprzemysłowego naszej ziemi jest mi bardzo bliska, jednak w obliczu czekających nas w przyszłym roku wydatków inwestycyjnych nie można było postąpić inaczej. 


Opozycja ma prawo zgłaszać wnioski populistyczne, chwytliwe, nie liczące się z realiami budżetu. Tak było, jest i będzie. To frakcja rządząca musi stąpać po ziemi, obracać w ręku każdą złotówkę zanim ją wyda, być odpowiedzialna za miasto i jego mieszkańców -  szczególnie w dobie zapowiadanego kryzysu gospodarczego.


Brałem udział w licznych  spotkaniach dotyczących przyszłości obiektów poprzemysłowych HMN. Wśród wielu wniosków i scenariuszy mających zapewnić ochronę tych obiektów najbardziej logiczny wydawał się projekt utworzenia jednostki kulturalno – muzealnej pod egidą Marszałka Województwa Śląskiego, którą to jednostkę mogłoby miasto Katowice wspierać finansowo poprzez dotacje oraz poprzez budowę dróg, parkingu i  pozostałej infrastruktury komunalnej - i takie deklaracje pomocy ze strony Prezydenta Piotra Uszoka wielokrotnie padały.


Niestety władze województwa nie podjęły tej inicjatywy, mimo iż w powszechnym odczuciu Muzeum Hutnictwa Cynku powinno być samodzielną instytucją regionalną lub co najmniej oddziałem Muzeum Śląskiego. Nie znaleziono w budżecie województwa na rok 2013 kwoty 5 mln złotych na Muzeum, natomiast na przebudowę Stadionu Śląskiego przeznaczono w tym samym budżecie kolejne dziesiątki milionów złotych (dokładnie 79,2 !), topiąc je w czarnej dziurze pod nazwą ”zadaszenie stadionu”.


Powyższe dedykuję moim kolegom radnym z klubu Platformy Obywatelskiej, którzy tak łatwo ferują wyroki na różnych forach nie widząc lub nie chcąc widzieć przysłowiowej „belki we własnym oku”. Nie muszę chyba przypominać w tym miejscu jaka opcja polityczna rządzi w Sejmiku Śląskim …